Szukaj:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą inspiracja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 kwietnia 2014

zaplotłam się.

Jakiś miesiąc temu postanowiłam ćwiczyć peyote stitch. Tak też czyniłam. Powolutku zacznę odsłaniać moje wzloty, bez upadków, nieudanymi tworkami się  nie chwalimy :) . Na pierwszy ogień pójdzie nowość dla mnie, czyli koraliki Toho Treasure i wzorzysty trójkąt.

Gdy pierwszy raz przyuważyłam u kogoś na blogu tego typu trójkąty, w jednej chwili zawładnęły moim serduchem. Powtarzałam, że kiedyś sobie taki zrobię. Musiały minąć chyba ze dwie zimy bym zabrała się za trójkątne cudo. Nadarzyła się okazja, gdyż wpadło kilka nadprogramowych złotówek, które w te pędy wydałam w Kadoro na wyżej wymienione koraliki :). Czekałam jak na szpilkach aż paczuszka dotrze do mnie do Liverpool. No i dotarła! No i powstało!


Cieszy moje oko i uzupełnia wiele moich strojów. Nie oddam go nikomu, za nic na świecie. Jest spory, bo ma około 5 cm, ale to w niczym nie przeszkadza, taki ma być, wyrazisty.  Pierwszy raz też pracowałam z Treasure i jestem zachwycona. Pięknie się układają. Warte są swej ceny. Polecam. 

Dziękuje  z całego serca za przemiłe komentarze Kobietki no i za wszystkie odwiedziny, nie macie pojęcia jak bardzo poprawia to mój humor. Zapraszam więc częściej :) 

czwartek, 27 lutego 2014

okiełznałam gada.

"Ukośnika" również! Jestem z siebie dumna jak nigdy wcześniej. Wiele razy próbowałam nauczyć się "ukośnika" lecz zawsze wychodziło nie tak jak powinno, zazwyczaj wszystko było sflaczałe i luźne choć zdarzało się, że tak ciasno motałam koraliki, że później nie dało się sznura zgiąć w pół, taka ze mnie zdolniacha, ze skrajności w skrajność :) . No ale przyszła w końcu pora, w której się udało, poćwiczyłam na olbrzymich (toho 11o) i zabrałam się za malutkie.

Presja na gada moim zdaniem jest spora, gdyż kogo nie odwiedzę na blogu ten już w swojej kolekcji gada ma. Nie mogę być gorsza.  Tak więc czym prędzej zajrzałam do zbiorów wzorkowych Weraph i zabrałam się za rysowanie "po mojemu". Nie wiem czy wy tak macie, ale ja gdy znajdę jakiś wzór w bezgranicznych zasobach internetu i choćby był najwyższej jakości, muszę go narysować sama, niczym się różni od oryginału, ale jest w moich kolorach i jest  mi w ten czas lepiej.



 Mój gad w odróżnieniu od innych się kręci. Wszystko po to by było widać piękny kremowy brzusio.



Cierpię na braki zaopatrzenia w elementy wykończeniowe, więc gad oprawy jeszcze nie ma.

Aby gad był realistyczny w kwestii błysku, użyłam metalicznych Toho w kolorach Iris Brown, Bronze,  Aluminium,  Beige i Lt. Beige. 

Wzorek przekazuje dalej: 


Ciekawostką jest fakt, że panicznie boje się węży, jaszczurek i wszystkiego co wygląda na obślizłe i się wije, na sama myśl trzęsie mnie z obrzydzenia i strachu, więc wydzierganie gada było pewnego rodzaju wyzwaniem dla mnie i przełamaniem swojego strachu. Oficjalnie więc uznaję, że ten gad mi się podoba i się go nie boje :) 

czwartek, 30 stycznia 2014

przerysowane.

Kombinowałam, wymyślałam, majstrowałam, główkowałam i nic. "Przecież jest mnóstwo wzorków do hafu krzyżykowego, które są tak piękne i nieskomplikowane, może by tak narysować w tym pierwszym "słupku" i zobaczyć co z tego wyjdzie?" No i coś tam koślawego, ciekawego wyszło. Może ktoś się skusi i pochwali jak wydzierga ;> ?