Szukaj:

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolczyki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 lipca 2014

gwiazdeczki.

Dawno nie pisałam, bo przez dłuższy czas nic nie wyszło z pod moich rąk. Niestety. Brak czasu, brak materiału a na koniec brak sił... ale wczoraj wieczorem naszła mnie chęć na kolczyki. Takich jakich jeszcze nie mam, ale w mojej ulubionej niklowanej / srebrnej kolorystyce.


8 mm Swarovski w kolorze Crystal AB otulają ukochane Toho 15o w połączeniu z treasure a wszystko w kolorze nickel, bigle angielskie idealnie dopełniają całości. 

Kolejny drobiazg do letnich sukienek na nie tak upalne jak w Polsce angielskie dni :) 


sobota, 26 maja 2012

wachlarze.

Gdy zaczęłam kombinować z koralikami mniejszymi niż 5mm bardzo inspirowałam się i podpatrywałam Weraph. Skorzystałam też z jej schematu przepięknych wachlarzy. Początki nie były łatwe bo nie wychodziły mi dwa jednakowe kolczyki. Ale z pomocą cierpliwości i samozaparcia udało się i zrobiłam kilka par. Obfotografowane zostały tylko dwie, ale zawsze lepsze to niż nic :) 




czwartek, 10 maja 2012

starości, nowości i inne.

Nie pisałam w ostatnim miesiącu nic a wynikało to tylko i wyłącznie z tego, że dość dużo się działo i najzwyczajniej w świecie nie było kiedy usiąść na spokojnie i coś wypleść. Wydarzyło się trochę dobrego, trochę złego, ale po podliczeniu wychodzi na zero. Z dobrych wieści to to, że nauczyłam się tworzyć sznury szydełkowo - koralikowe. Z tych złych to to, że jeszcze żaden z moich wytworów nie został do wykończony i nie nadaje się to zaprezentowania.

Tak więc z braku nowości postanowiłam pokazać starości :)  jedne z pierwszych kolczyków, po tym jak opanowałam swoje narzędzia.









Niektóre z nich należą do mnie, niektóre powędrowały w kraj a inne zostały rozłożone i ponownie złożone w zupełnie co innego. Tak czy siak, śmiało mogę powiedzieć, że ze wszystkich jestem dumna.

Gdy tylko oprawie bransoletki i obfotografuje, śpiesznie przybędę wam je pokazać. Puki co zbieram materiały i powoli realizuje pomysły aby mieć czym się z wami dzielić za jakiś czas :)

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

podstawy.

Podczas pierwszych moich zakupów z  elementów miedzianych i w kolorze starego złota poszłam na łatwiznę i kupiłam kilka podstaw do kolczyków.  Powstały jak na razie tylko 3  pary, ale efekt przerósł moje oczekiwania i coś czuje, że będzie ich więcej :)


Pierwsze, najlepiej obfotografowane: 


Do podstawy dodałam małe "piłeczki" wyplecione z 2mm kuleczek, dwa złote koraliki i wyszły zachwycające.

 Zauroczyły one Asię, która jakiś czas temu stała się ich właścicielką. 


Następne są miedziane, bardzo proste ze względu na tą podstawę która sama w sobie jest bardzo efektowna. Wystarczył czerwony koralik, wypleciona "piłka" i wyły trochę cygańskie:




Ostatnie, były eksperymentalne. Chciałam zobaczyć jak będzie prezentowało się połączenie starego złota z miedzią. No i prezentuje się ciekawie, inaczej, ale również mile dla oka. 


Tutaj elementami plecionymi są różnej wielkości kwadraciki i prostokąty. 

niedziela, 8 kwietnia 2012

świąteczna limonka.

Jakoż iż są święta, pokaże wam kolczyki które mi się z nimi kojarzą :)  Oto i one:


Pięknie mienią się w słońcu, a to za sprawą dwukolorowych koralików które oplotły srebrną kulkę. Dodatkiem do tego głównego elementu są niewielkie przekładki i 7mm kuleczka która ma w sobie różne odcienie zieleni i dodatek żółtego koloru. bigle angielskie dodają im trochę powagi więc są idealne dla każdej kobiety, niezależnie od wieku :) 


Wesołych Świąt! 



środa, 4 kwietnia 2012

chaber w dwóch odsłonach.

Dzisiaj tylko pokaże zdjęcia. Nic nie napisze. Miłego zachwycania się ;) 




poniedziałek, 2 kwietnia 2012

pomarańcz - odsłona nr 2

W moim pierwszym poście pisałam o niesamowitych pomarańczowych koralikach preciosa. Z pomocą mojej mamy powstała kolejna para kolczyków z udziałem tych że drobinek.  Jak już też pisałam, szycie peyote 'em nie wychodzi mi za dobrze, za to moja mam bardzo szybko opanowała ten ścieg. Tak więc, pod wpływem moich próśb i przygotowania materiałów mama postanowiła mi pomóc, wyplotła beaded balls'y z owych koralików. W środku zażyczyłam sobie czarną perełkę i był to bardzo dobry pomysł bo wyglądają niesamowicie. Oprawiłam wszystko w stare złota i wyszły soczyste 4cm kolczyki.




Przy okazji powstały też kuleczki ze złotych koralików na białej perełce. Dodałam niewielką przekładkę z cyrkoniami, "śnieżną" kuleczkę i wyszły eleganckie 3,5cm kolczyki.


ceramika, obsydian i szkło weneckie.

Miałam małą przerwę w prezentowaniu moich tworków, a wynikało to z braku zdjęć. Postaram się nadrobić zaległości przedstawiając wam trzy pary kolczyków.


Pierwsze, to kolczyki które nazwałam "Chińskie" (bo tak mi się skojarzyło :) ). Powstały z 10mm koralików ceramicznych i kilku dodatków w kolorze starego złota. Długość ich to 3,5cm.





Następne w kolejce są, bardzo delikatne, troszeczkę dłuższe niż poprzednie bo 4cm kolczyki, które powstały z 8mm koralików których nazwa to obsydian śnieżny. Połączyłam go z miedzianymi elementami. Wyszły bardzo intrygujące jak dla mnie.




No i na koniec szkło weneckie w rozmiarze 10mm. Także pasowała mi miedź do tych że koralików. Bardzo łatwo przyszło mi złożenie ich, wydawało mi się oczywistym to w jaki sposób mają być ułożone wszystkie elementy. Ich długość to 4,5cm.



Przyznam, że moimi ulubieńcami są "Chińskie" :) 

sobota, 24 marca 2012

Niebiańsko niebieskie anioły.

Cierpię na brak aparatu, brak fotografa w osobie mojego brata czyli na brak materiałów do opublikowania. Ale! wygrzebałam małe co nie co obfotografowane zostało w zeszłym roku jeszcze. Anioły, stworzone z kulek wyplecionych z 2mm srebrzonych kuleczek i trochę większych błękitnych koralików z mix'a preciosy. Dopasowałam do tego koraliki z serii crackle, skrzydełka, złożyłam i wyszły. Niebiańsko niebieskie aniołki :)  



środa, 21 marca 2012

Czekoladowa kula.

Dziś pokaże wam, coś co wyplotłam już dawno. Jest to perełka w czekoladowym kolorze opleciona dwoma rozmiarami srebrzonych kuleczek. Prezentuje się to tak:


Skład ich to: 3,2mm srebrzone kuleczki połączone z 2mm również srebrzonymi kuleczkami, 12mm perełka w czekoladowym kolorze, niewielka przekładka, no i bigle angielskie które stają się moimi ulubionymi powoli.

Zauroczyły one  moją kuzynkę, Alinę i tak to się stało, że od weekendu to ona jest ich dumną właścicielką :)


Powstała jeszcze jedna wersja kolorystyczna, a konkretnie brak w niej koloru, bo  koralik w środku jest przeźroczysty ale popękany więc go tak czy siak widać. Niestety ta para nie doczekała się swojej sesji zdjęciowej ale możecie mi wierzyć, że jest równie efektowna jak ta powyżej.

poniedziałek, 19 marca 2012

Antracytowe kwiaty i kulki w kulkach.

Przez ostatni tydzień nie pisałam nic ponieważ nie wydziergałam zbyt wiele, jedynie dwie pary kolczyków, którymi mam zamiar się pochwalić dziś.

Pierwsze to malutkie, bo mające 1,8 cm wielkości kwiatuszki zamontowane na  sztyftach (pierwsze w mojej karierze :P). Jestem z nich bardzo dumna. Pomysł podrzuciła mi mama, bo mówiła o najeżonej kostce w nawiązaniu do najeżonej kulki, którą zrobiłam wcześniej. Na początku nie bardzo spodobał mi się ten pomysł, więc musiałam go przemyśleć. Pokombinowałam, poobserwowałam i uznałam, że wyplotę pół kostki. Efekt przerósł moje oczekiwania.



Materiały które użyłam do stworzenia tych że kolczyków to:
- srebrzone kulki o wielkości 2mm,
- łezki w kolorze antracytowym o wielkości ok. 6mm ( nie pamiętam dokładnie),
- żyłka o grubości 0,20mm,
- sztyfty które kiedyś, kiedyś przywiózł mi mój brat
Bazowałam na wzorze do stworzenia kostki znalezionym na biser.info



Następne w kolejce są kulki w kulkach. Konkretnie są to czarne kuleczki 8mm oplecione 2mm kuleczkami w kolorze starego złota połączonymi z czarnymi toho w rozmiarze 15o. Dodałam niewielką przekładkę, zawiesiłam na angielskich biglach i dyndają sobie takie 3,5 cm bardzo eleganckie kulki.



wtorek, 13 marca 2012

Kwadratowo.

Jak widać u mnie ostatnimi czasy jest dość geometrycznie, albo trójkąty, albo koła. Swojej prezentacji doczekały się też kwadraty w dwóch odsłonach.

Pierwsze z nich to długie bo mające 6,5cm, masywne a zarazem bardzo dziewczęce kolczyki. Są to trzy kwadraciki wykończone trzema kolorami koralików (dwa odcienie różu i kolor żółty). Wnętrze stanowią 4mm srebrzone kuleczki. Zawisły na metalowych biglach angielskich .





Następne powstały w dwóch wersjach kolorystycznych. Z czerwonym, pięknie mieniącym się obramowaniem bądź delikatnie zaróżowionym.  Ich długość to niecałe 5cm. Także środek kwadracika stanowią 4mm srebrzone kuleczki.



Tych różowych nie oddam bo są moje :)

niedziela, 11 marca 2012

Trzy kąty.

Jakiś czas temu postanowiłam zainwestować w gazetkę która nazywa się "Twórcze Inspiracje". Zainteresował mnie tam jeden ze wzorów. Konkretnie na peyote'owe trójkąty. Od razu wiedziałam z jakich koralików je wyplotę :)



Uszyłam owe trójkąciki z koralików Toho Silver-Lined Gray w rozmiarze 11o oraz Toho Silver-Lined Frosted Gray w tym samym rozmiarze. Zawiesiłam je na biglach angielskich i w ten sposób powstały przepiękne kolczyki o długości  3,5cm. 

Aby tego nie było mało postanowiłam trochę pokombinować. Wyplotłam troszeczkę większe trójkąty z     Toho Round Ceylon Celery w rozmiarze 11o i Toho Round Ceylon Lt Ivory także w rozmiarze 11o. Włożyłam do środka niewielką perełkę i trójkąty stały się troszeczkę wypukłe. Powiesiłam je także na biglach angielskich co sprawiło, że ich ogólna długość to  4,5cm. 


Jeszcze nie wiem które bardziej mi osobiście się podobają. :) 

piątek, 9 marca 2012

Potrójna moc.

Osobiście uważam, że im coś prostszego w swej formie tym piękniejsze. Sama nie lubię nazbyt skomplikowanej biżuterii. Dlatego pokaże wam dzisiaj takie małe, proste cudeńka :)

Pierwsze z nich to kolczyki o długości 5,5 cm (wraz z biglem). Stworzone są ze szklanych kuleczek w przepięknym kolorze butelkowej zieleni. Do tego "piłeczka" wypleciona z 2mm kuleczek w kolorze starego złota. Reszta elementów również jest w kolorze starego złota.





Kolejne to różowo-białe koraliki oprawiane w miedź. Bardzo mi przypadło do gustu połączenie tego różu z miedzią. Inny odcień  różu nie wyglądał tak dobrze. Ich długość w raz z biglem to 5cm.



Trzecie, ostatnie jak na dzisiaj są fioletowe łezki. Są to zwykłe szklane, szlifowane korali ale moim zdaniem można było by je pomylić ze Swarovskim . Kolor ich nie do końca można uznać za fiolet gdyż zależy to od światła, czasem wydaje się, że są granatowe. Oprawiłam je w elementy posrebrzane i wyglądają niesamowicie.


Też wam się podoba to słoneczko? :)

poniedziałek, 5 marca 2012

Srebrne obręcze.

Długi okres czasu nie mogłam poradzić sobie z peyote'm, więc katowałam się nim jak tylko mogłam. Nie dawałam za wygraną, ale po czasie i wielu nieudanych próbach w końcu zaczęło coś wychodzić.  No i wyszły takie sobie srebrne kolczyki. Nie powiem, że są idealne, lecz wydaje mi się, że ta ich niedoskonałość dodaje im wiele uroku.


Do stworzenia ich użyłam, koralików toho round w rozmiarze 11o i 8o o kolorze silver-lined gray.  Pięknie się minią w słońcu. Obręcze powiesiłam na metalowych biglach angielskich. 



Średnica samych obręczy to 2cm a  długość ogólna kolczyków to około 4cm. 

sobota, 3 marca 2012

Epizod 1: pomarańcz.

Jestem w posiadaniu przepięknych, pomarańczowych koralików (chyba preciosa, nie wiem bo nie mam do nich oryginalnego opakowania). Zamarzyło mi się połączenie miedzi z tym że kolorem i o to jest! Idealne kolczyki na zbliżającą się wielkimi krokami wiosnę.


Kolczyki mają długość 5cm (razem z biglem oczywiście). Wyplotłam je z miedzianych kuleczek 2mm i wspomnianych własnie pomarańczowych koralików również w rozmiarze 2mm. Wszystkie inne elementy też są miedziane.